Opisać świat nie jest łatwo, opisać nonsens - niemożliwe. Lasciate ogni speranza, voi chentrate.
Blog > Komentarze do wpisu
Myśleć o wszystkim? Dzień 33

     O, rany! Telefon jeden, telefon drugi, rachunki, składać wniosek, pisać podanie, myśleć o wyjeździe, uprać torbę podróżną, uporać się z papierami, uzupłenić dokumentację, złożyć deklarację, zapłacić fakturę... Dlaczego jeszcze nie grzeją?! Jest zimno! Włączam olejak, bo marznę w nogi.

      Znowu rachunek za telefon niebotyczny.  Przecież tak się starałam nie nadużywać.  Nie, no naprawde muszę zmienić abonament, albo w ogóle przjeść na kartę. A może operatora zmienić? Już sama nie wiem... to mnie przerasta. Bank kontrolować. Operatora telefonicznego kontrolować. Wydawnictwo kontrolować. Sklep kontrolować. Segregację i wywózkę śmieci kontrolować. Projekt kontrolować. Dom cąły kontrolować: lodówka jak działa? Pralka czy działa? Gaz czy się nie kończy? Żarówki czy się nie przepaliły? Korki czy nie padły? Kwiaty czy nie zdechły (jeden liściak więdnie i nawet nie wiem czy z braku wody, czy z nadmiaru)? Internet czy się nie zawiesza? Spłuczka czy nie przepuszcza? (Jasne, że przepuszcza i woda mi się leje). Kran czy nie cieknie? (Cieknie!) Stan podłóg i okien w mieszkaniu jaki? Do generalnego mycia. Szafy przejrzeć czy ubrania na zimę gotowe? (Wcale nie gotowe, nic nie gotowe, beret wyciągnęłam i rękawiczki) 

     Sprzątaczka każe mi kwiatki kupić, to znaczy doniczki do kwiatków. Ha! Ciekawe! Jak nie zapomnę, a zapomnę na pewno... 

     I dlaczego ten rachunek za telefon mam taki duży???

     Mamy nowy rząd. Nie mam zdanie na jego temat. Nie pamiętam, kto w nim jest, poza panią premier. Mamy też nowy Statut, ale jeszcze go nie widziałam. Powinnam przejrzeć, zapoznać się. Powinnam...

      A jutro piątek i nienawidzę piątków, zwłaszcza rano w pracy. Potem, po południu to już może być ;-) 

      Scenariusz i płyta! Dobra, po niedzieli, teraz nie ma już siły i czasu. Jakoś muszę się wyrobić. Nie ma innej możliwości. Za tydzień w przyszły piątek wiem już, że będę padać na nos i czeka mnie odsypianie. Ale to za tydzień dopiero. Wczoraj znowu poszłam spac o pierwszej. A w krzyżu mnie boli już od tygodnia i rwa kulszowa się przypomniała. Dzisiaj znowu dźwigałam dwie pełne torby z czwartego piętra.

czwartek, 02 października 2014, onikra

Polecane wpisy