Opisać świat nie jest łatwo, opisać nonsens - niemożliwe. Lasciate ogni speranza, voi chentrate.
Blog > Komentarze do wpisu
Dzień 295 - ciąg dalszy

        Zapiszę, bo zapomnę. Zadzwoniła W! No, trochę się tego spodziewałam, ale nie miałam pewności. Myślałam też, że może napisze list, albo maila. Ludzie jednak lubią dzwonić. Nie tak, jak ja, że unikam jak mogę, wykręcam się i złoszczę. Pisałam już? Nienawidzę dzwonić! No! Z jednym, może dwoma wyjątkami: uwielbiam jak dzwoni A. i nie unikam rozmów z I. A poza tym żadnych telefonów ;-)

         No więc zadzwoniła W. i mam jej dwa numery: komórkowy i stacjonarny, nowe adresy zamieszkania, trochę się dowiedziałam o stanie osób dalszej rodziny. No tak, bo to właśnie taka dalsza rodzina. Coś ruszyło, ale jak siebie znam, za pewien czas będę pomstować "Po cholerę mi to było?!" No, zobaczymy. A tak było fajnie, błogo, nic się nie działo. Teraz nie da rady, trzeba będzie zacząć naprawdę jakoś to przepchnąć, doprowadzić do końca. Tego też nienawidzę: załatwiania strasznie upierdliwych spraw urzędowych. Dlaczego to wszystko jest takie skomplikowane? Tyle druczków, kruczków, papierów, dokumentów, kilogramy papierologii?

poniedziałek, 22 czerwca 2015, onikra

Polecane wpisy